Ciacha, które powinnyście znać – Alessandro Schöpf

Kontynuując tradycję poszukiwania ciach w swojej „rodzimej” lidze (ludzie z mojego otoczenia określają mnie mianem „Niemki” ze względu na długoletnie zamiłowanie do tego kraju oraz wszystkiego z nim związane) postanowiłam przybliżyć Wam sylwetkę Alessandro Schöpfa, młodej rosnącej gwiazdy reprezentacji Austrii i Schalke 04 Gelsenkirchen.



Kim jest Alessandro Schöpf?


Alessandro urodził się siódmego lutego 1994 roku w Umhausen, oddalonego o niecałe 10 kilometrów od Längenfeld, gdzie mieszka rodzina zawodnika. Właśnie w tej miejscowości, która liczy 4 tysiące mieszkańców, mały Schöpfi stawiał swoje pierwsze kroki w piłce nożnej.

Bertram, jego tato, zaprowadził go do lokalnej drużyny SV Längenfeld w wieku pięciu lat. Przez osiem lat przechodził przez młodzieżowe sekcje, aby w 2007 roku trafić do szkółki AKA Tirol, gdzie spędził dwa lata. W 2009 roku skauci Bayernu upatrzyli piętnastoletniego chłopca i tym sposobem Alessandro znalazł się w Monachium. Młody Austriak dołączył do drużyny U17, gdzie rozegrał 22 spotkania (2 w sezonie 09/10 i 20 w 10/11). Stopniowo awansował wyżej – w U19 zagrał 28 razy, aby wspiąć się na najwyższy szczebel w drabince szkolenia i trafić do drugiej drużyny, gdzie, można było myśleć, droga prosta do pierwszej kadry. Jednakże nie.

Alessandro w pierwszej drużynie nie rozegrał oficjalnie ani jednej minuty. Miał jedynie kilkakrotnie możliwość trenować pod okiem samego Pepa Guardioli w kampanii 13/14. Jednakże odgrywał kluczową rolę w drugim zespole Bawarczyków, a ostatnie spotkania w zespole z Monachium rozgrywał z opaską kapitana na ramieniu.

Przedostatnie spotkanie Alessandro w barwach „małego” Bayernu. W barwach FCB II na boisko wyszedł 65 razy.

Dobra postawa w lidze regionalnej, oraz w spotkaniach barażowych o grę w 3. Lidze skusiły zarząd 1. FC Nürnberg do wykupienia zawodnika, którego umowa obowiązywała wówczas do 2016 roku (w 2013 roku Bayern podpisał z nim pierwszą profesjonalną umowę). W drużynie zadebiutował 3. sierpnia 2014 roku w wygranym domowym spotkaniu z Erzgebirge Aue (1:0). Siedem kolejek później zdobył pierwszą i drugą bramkę w barwach der Clubu (FCN 3:2 1. FC Kaiserslautern). Swoją ciężką pracą zasłużenie został określony przez sympatyków FCN ich gwiazdą.

W okienku transferowym poprzedzającym sezon 15/16 już rozpoczynały się dyskusje, co do przyszłości Austriaka. Było wiadomym, że klub nie zatrzyma młodego zawodnika, który będzie chciał się rozwijać.

Alessandro i Guido Burgstaller w barwach FCN...

Schöpf do załogi Gelsenkirchen dołączył 9. stycznia 2016 roku, mając na koncie 55 spotkań na poziomie 2. Bundesligi. W rundzie wiosennej grywał niewiele (raptem 474 minuty w 13 spotkaniach w lidze oraz 63 minuty w dwumeczu z Szachtarem Donieck w Lidze Europy). Młodzian cierpliwie czekał na swoją szansę i się jej doczekał – od początku obecnych rozgrywek Bundesligi jest zawodnikiem pierwszego składu.

... a tu w Schalke.

Powołanie do reprezentacji Austrii przyszło wraz z nabieranym doświadczeniem w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech. W barwach narodowych zadebiutował 26. marca minionego roku w towarzyskim spotkaniu z reprezentacją Albanii, kiedy w 86. minucie meczu zmieniał swojego kolegę z zespołu, Guido Burgstallera (Austria 2:1 Albania).

Na pierwszą bramkę czekał 66 dni od debiutu – Austriacy w Klagenfurt podejmowali reprezentację Malty. Alessandro zdobył bramkę na 2:0 w 18. minucie meczu (ostatecznie Austria wygrała ten mecz 2:1). Powołanie na Euro było kwestią formalną, pomimo niewielkiej ilości gry w pierwszej drużynie.

Euro okazało się jednak rozczarowujące – reprezentacja nie była tym czarnym koniem, za jakiego ją uważano (dziewięć wygranych i remis w eliminacjach). Fazę grupową skończyli na ostatnim miejscu z jednym punktem, który wyszarpali Portugalczykom (0:0), w dodatku z jedną bramką, którą zdobył... Właśnie Alessandro, pokonując goalkeepera rewelacji turnieju, czyli reprezentacji Islandii.




Alessandro był także młodzieżowym reprezentantem kraju. Brał udział w kwalifikacjach do Młodzieżowych Mistrzostw Europy, które rozpoczną się za trzy miesiące. W grupie 7 Austriacy zajęli drugie miejsce, a bilans bramkowy i punktowy pozwolił wziąć im udział w play-offach o udział w czempionacie. Po dwóch remisach (0:0 i 1:1) awansowali dalej Hiszpanie, a Olek nie dokończył drugiego spotkania z powodu ujrzenia dwóch żółtych kartek, które w konsekwencji dały czerwoną.



Oczyma autorki: dlaczego Alessandro Schöpf?


Prócz talentu, który dostrzegałam u niego już w rezerwach Bayernu, jest jeszcze kilka spraw, tych bardziej trywialnych. Aczkolwiek nie znajdzie się chyba dziewczyna, która powie, że nie uważa swojego ulubieńca za niezłe ciacho?

Wracając do piłki nożnej... Obserwując Regionalligę Bayern i drugą drużynę Bayernu od sezonu 2013/14 wiedziałam już, że będzie z niego świetny piłkarz. Kiedy go „poznawałam”, od razu w oczy rzucało się to, jak odstaje od swoich kolegów, jak ciągnie grę, a także działa w defensywie. A przecież był zawodnikiem klasy amatorskiej!

W barwach FCN szybko stał się ulubieńcem drużyny i jej gwiazdą – Alessandro dołożył naprawdę ogromną cegiełkę do tego, aby drużyna z północnej Bawarii uplasowała się na trzeciej lokacie w sezonie 2015/16 i mogła powalczyć o powrót do Bundesligi. Kibice der Clubu nadal mają do niego sympatię i gdyby mogli, to z chęcią przywróciliby go do swojej drużyny. W Schalke zresztą jest podobnie, nie spotkałam się jeszcze z jakimkolwiek negatywnym słowem, jakie było rzucone w jego kierunku.

Kierując się ponownie ku sprawom bardziej trywialnym – uśmiech Olka (zwykłam tak na niego mówić) jest zniewalający! Sami jego koledzy pytali się go, czy nie ma przypadkiem kontraktu z Colgate (😂). Cóż, to pytanie nie dziwi – uśmiecha się, kiedy tylko może!

Post udostępniony przez Alessandro Schöpf (@alessandroschoepf)



Alessandro otrzymał w minionym roku nagrodę odkrycia roku. Standardowo wyszczerzony od ucha do ucha.



Post udostępniony przez Alessandro Schöpf (@alessandroschoepf)

Post udostępniony przez Alessandro Schöpf (@alessandroschoepf)



Prócz tego... jego oczy! To był jeden z powodów, dla którego wybrałam go do zestawienia 100 ciach roku 2016. Jak się tu w nich nie zauroczyć?!

Post udostępniony przez Alessandro Schöpf (@alessandroschoepf)






Życie prywatne Alessandro


Alessandro nie chwali się swoim życiem prywatnym, rzadko publikuje zdjęcia ze swoją rodziną. Jest nam jednak wiadomo, że Austriak ma dwie młodsze od siebie siostry: Fabienne i Desiree.

Post udostępniony przez Alessandro Schöpf (@alessandroschoepf)



Prócz tego jest też zła wiadomość: Piłkarz od 16. roku życia jest w związku z obecnie studiującą architekturę wnętrz Nathalie (22 l.). Niestety, para nie publikuje wspólnych zdjęć, sama dziewczyna najpewniej nie ma kont na jakimkolwiek portalu społecznościowym. Jedyną dostępną fotografią przedstawiającą Austriaczkę jest ta:


W świecie futbolu od małego kibicuje Manchesterowi United. Jeśli tylko ma taką możliwość, leci na Wyspy, aby na Old Trafford zobaczyć swoją ulubioną drużynę.

Post udostępniony przez Alessandro Schöpf (@alessandroschoepf)

Tuż po dwumeczu z PAOK Saloniki (Schalke wygrało 4:1) w udzielanym wywiadzie piłkarz powiedział, że marzy o zmierzeniu się ze swoją ulubioną drużyną. Po chwili dodał ze śmiechem „oczywiście w finale”.

Alessandro wygląda na lubianego w drużynie – po zdobyciu bramki przez jakiegokolwiek zawodnika, podbiega niemal jako pierwszy, aby wraz z nim cieszyć się ze zdobyczy. Poza boiskiem utrzymuje kontakty z zawodnikami swoich byłych drużyn – w jednym z wywiadów sam przyznał, że regularnie kontaktuje się z Timem Leiboldem (FCN), czy Niclasem Füllkrugiem (Hannover 96).